środa, 21 maja 2014

Kuchnia 2


 Wyposażenie w kuchni standardowe ale bez zabudowanej kuchenki mikrofalowej. Za możliwość zrobienia sobie kilka razy do roku popcornu nie będę płaciła 1500 zeta za kuchenkę. Tak więc, jak na typowy ;) domek letniskowy przystało będzie: płyta indukcyjna, piekarnik (a że sprzątać nie lubię to liczę na wersję z pyrolizą, chociaż znam taką jedną co to pyrolizę ma ale ręcznie czyści, bo się boi :P), zmywarka, pralka, lodówka, ekspres do kawy - na Pietrka nie działają wymówki typu "od kawy (kofeiny) robią się zmarszczki" :P, no nie wiem jak Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł to poproszę co by tam jeszcze wcisnąć. A! No będzie jeszcze wentylator. O gazie w tamtych rejonach nie słyszeli, chyba, że z butli ale w takie rzeczy to się nie będziemy bawić. Jak nie będzie prądu, to albo ognisko rozpalę, albo pojadę do domu. O, przecież grill będzie na tarasie.

 O firmach trudno pisać. Mam w mieszkaniu sprzęt hmm nazwijmy go ABC, zadowolona jestem ogromnie :), ale koleżanka ma sprzęt XYZ , zapłaciła za niego 4 razy mniej i też sprawuje się świetnie. Wiem, bo miałam okazję wigilię przygotowywać z nią. I jej urządzenia absolutnie nie odstają od moich. No i mam zagwozdkę. No zobaczymy, co Pietrek na to powie. Lodówka, pralka, zmywarka w zabudowie, jak się ta mikrofalówka przyplącze to też ją zamknę, albo w ogóle do szafki wsadzę i schowam. Teraz rozkminiamy nad tym czy szafki górne będą pionowe, czy poziome. Dwie osoby, dwa warianty. Ja jestem za pionem, Pietrek oczywiście za poziomem. Poziom, czy pion obie bardzo wysokie, zabudowana cała powierzchnia ściany, do sufitu.

źródło: link
fot. www.lj-kuchyne.cz
A może drogą kompromisu pomieszane.... No, nie jest to złe rozwiązanie. Złe nie jest, ale przez zachowanie powtarzalności w mojej kuchni do łatwych nie będzie należało.
fot.www.pelckuchyne.cz

Nad lodówką, pewnej pięknej księżycowej nocy wymyśliłam, pomieszczenie na sprzęt grający :D. Ponieważ oboje nie lubimy zbędnych rzeczy na wierzchu, a znając przyzwyczajenia Pietrka wiem, że lubi mjuzik z rana, to mu sprzęt do szafki wciśniemy. Szafka z systemem Aventos HL napewno z radością będzie się rano otwierała i dusiła z siebie mjuzik. A, że, Iron Maiden ma siłę przebicia, to o brak dźwięku się nie obawiam....... Powiedział i napisał totalny laik i ignorant w kwestii muzyki :P, czyli JA. 

      


 Ponieważ Pietrek zrezygnował (chwilowo pewnie) z chłodziarki na wino znalazło się miejsce na gary:) 
Co do wina, uwielbiam go w wersji stałej, jeszcze przed czymkolwiek, w każdym dostępnym kolorze winogron. Jak już się zacznie zmiana stanu skupienia, to jestem jeszcze w stanie pić burčak.

źródło: www.blesk.cz
źródło: link


 Oceniałam ostatnio stojaki na wino, zainteresował mnie jeden z nich, ale mój snobistyczno - prywatny znawca win nawet się nie chciał wypowiadać na jego temat. Stojak na 8 butelek, które miałby by być trzymane w temperaturze pokojowej i w pełnym oświetleniu..., na plus było tylko tyle że korek był zalany. :( 

Ja też się znam na winach! Jak próbuję, to Pietrek po mojej minie wie czy wino jest:
- słabe, beznadziejne - się uśmiecham, 
- dobre - zaczyna mnie krzywić, czy 
- bardzo dobre - masakraaa!!!.
 Taka wprost odwrotna zależność im bardziej się krzywię, to wino lepsze. No cóż, każdy ma swoje koniki o bukietach nie wspomnę.