czwartek, 26 czerwca 2014

Krok drugi.

Murarze. 



Po kilkudniowym, pełnym adrenaliny nabieraniu sił nad Balatonem, (niektórzy wypoczęli więcej, inni mniej) kontynuujemy prace w chacie.







We wtorek przekazaliśmy klucze murarzom po raz pierwszy. Piszę pierwszy, bo murarze będą u nas przynajmniej 3 razy. Teraz pierwszy. Mają zamurować kilka okien, wybudować kilka ścian i takie tam drobnostki :). 
Drugi raz dostaną klucze, gdy zostaną wyrobione okna, wtedy pojawią się aby wykuć otwór pod duże okno, oraz drzwi balkonowe. A trzeci raz jak będziemy ocieplać chatę. :)

Tu ostatnie tchnienie starych, ciężkich, dębowych schodów.


Były schody.....nie ma schodów.


Była ściana... nie ma ściany.


Było okno z balkonem... będzie oookno.



Było okno, no było :) ale już nie będzie.


Tu też było okno, i też nie będzie.

    
 Z ogrodowych nowinek to długo wyczekiwane kwitnienie juki własnie się zaczyna :):):)


A w świecie róż pojawili się kolejni najeźdźcy. Tym razem róże zostały zjedzone przez sarnę :( A to koza jedna!