środa, 10 września 2014

Tęczowo - prądowo.

Się ale dzieje.
 Właściwie powinno być "osiołkowi w żłobie dano" No bo, jak tu wybrać? No bo, co tu wybrać? No, bo, przyznajcie urocze kolory.


Następny zaliczy przegląd Berker. To dość trudna (cenowo) marka. Ale zorientować się nie zaszkodzi. Mam na myśli organoleptyczne ;) orientowanie się. Znaczy się, lizać i wąchać jednak nie będę, ale pozostałe zmysły uruchomię.
A skoro już wybieramy gniazdka, to znaczy, że coś się jednak dzieje :). Oj się dzieje.
Parter = 300 metrów kabli ( no dobra, ciut naciągnęłam, ze 4 metry zostało). Przed nami jeszcze poddasze, garaż, taras i jak to zwykle piszę "napewno jeszcze coś".

  Poniżej, uroczy kącik kuchenny.


  Ehhh, ten dwuteownik aż się prosi żeby go tam zostawić. Muszę tą kwestię przemyśleć.


Teraz, kleją się puszki, oraz jest przygotowywane wszystko pod tynki.
Tynki wybrane, firma wybrana, dziś naocznie sprawdzona (i chyba nawet doprowadzona do lekkiej rozpaczy).
Materiał ustalony, wymagania określone, mam nadzieję, że pan wykonawca się nie zniechęcił. Pietrek obiecał, że jak by co, to przywróci mu wolę walki.
No nie ma to, jak wziąć architekta na budowę... Dobrze, że inwestor to "ludzki człowiek on jest";) Ja, wprawdzie lekko zabrudziłam sobie swoje krwisto-czerwone spodnie, ale na szczęście to gyps, więc i tak wyglądałam pięknie :D i się mi podobało i kropka.
Co, poza tym?
Wczoraj, Pan Koparkowy spędził urocze przedpołudnie w naszym przedogródku, i teraz nareszcie to jakoś wygląda. Spędziłby tam równie urocze popołudnie, ale rozpętała się mega burza i gościa normalnie zmyło:). Niemniej jednak... Jak wrócimy z wakacji, to coś czuję że siać będę!
 I to nie tylko zamęt wśród tynkarzy, ale i trafffkę. O! Kacze pióro, trzeba dobrej ziemi nawieźć. No to nie wiem, kiedy będę siała tą trafffkę jednak, ehhh. Znowu pod górkę.



Z ogrodowych nowości, jakimś, normalnie chyba cudem, ale zakwitła jedna, mała różyczka. Nie wiem jak to się stało, że te małe sarny zwane przez nas  złośliwie "kozami" jej nie obgryzły. Milusio.


I tym optymistycznym akcentem.....do następnego wpisu.