sobota, 25 października 2014

Słodkie bułeczki - dostawa.

 Dostaliśmy zamówione włączniki do prądu.
Panowie w magazynie najwyraźniej myśleli o przyjemnych rzeczach, bo mamy, nie tylko pudełka ale i produkty oklejone smacznymi naklejkami :P



Na parterze zamocowano dodatkowe legary i została założona podłoga z desek OSB.


Panowie od płyt g/k przeszli sami siebie i z rozpędu zrobili prawie wszystko. Dobrze że pojechaliśmy zobaczyć co i jak. W szale pracy poprostu nie zauważyli, że na poddaszu nie jest podciągnięta elektryka. :)


 Wystarczyła jedna pracowita sobota:
 i część płyt g/k została zdjęta,
 i elektryk zrobił co należy,
 i panowie mogą wymiatać dalej. :)


Co poza tym?
Dojechały siatki do okien, zostały przymierzone i zabrane do domu. Bez sensu, żeby wisiały przez zimę.


Odwiedził nas też pan od schodów.
Nareszcie udało się nam dograć ich wygląd. No, na zdjęciu wyglądają niepozornie, a tyle z nimi zachodu. Wizualizacja, co przyznaję ze zdziwieniem, nie oddaje prawdy o tym jak będą one wyglądały.



 Na zewnątrz niestety brzydka pogoda.
Zimno i mega wilgoć, ściany nam schną bardzo powoli, żebyśmy mogli za 3 tygodnie układać podłogi, musimy wypożyczyć jakieś ustrojstwo od osuszania powietrza... No, to idę szukać tego ustrojstwa.