wtorek, 24 marca 2015

50 twarzy koloru białego.

  Wszystkie nasze problemy z kolorem białym zaczęły się pewnego popołudnia w krakowskim sklepie z farbami. Zakupiliśmy 3 mega opakowania białej matowej farby akrylowej. Z niekłamaną radością zabraliśmy się do malowania, chociaż jak się potem okazało połowa z nas oddałaby wiele żeby tego nie robić, ale to wszystko przez to, że mówimy w różnych językach i moje " jak ja chciałabym żebyśmy już malowali" zostało odebrane do-sło-wnie a  miało być odczytane: " niech nam to ktoś pomalujeee!!!".

Zaczęliśmy od gruntowania ścian i tu nastąpił pierwszy zgrzyt, gruntowanie ścian spowodowało, że stały się one szare i potrzebne były dodatkowe warstwy farby żeby ten efekt znikł. Tym samym, nasze obliczenia dotyczące wydajności farby zawiodły i zabrakło jej nam na pokój gościnny. Co było robić skoro na dopasowanie koloru szanse były znikome?
No to frrr do Polski i kupiliśmy  kolejne 3 (a co tam) wiadra farby. Dziś gdy to piszę z trzech wiader zostało 1,5 :P.

Po malowaniu przyszedł czas na montowanie oświetlenia. I co się okazało? Przy tak białych ścianach każde światło jest żółte. Nawet zimny biały wyglądający w normalnych warunkach trochę nierealnie nie wytrzymał porównania. Za to strzałem w 10 okazał się kolor "dzienne białe", nie będę pisać ile wycieczek zaliczyliśmy do sklepów z żarówkami. Na koniec kolor dzienny biały i matowe ledy.


Tu jeszcze z "ciepłymi" ledami.

Kolejnym problemem okazały się listwy przypodłogowe. Biały kolor zakupionych listew okazał się być kolorem waniliowym ale za to zakończenia listew są białe, żeby nie było że się czepiam. Mają ten sam nr, tego samego producenta, tą samą a jednak inną barwę :(.  Panom układającym panele jakoś szczególnie to nie przeszkadzało, ale nam już niestety tak. I znowu zaczęły się wycieczki do sklepów po listwy i co? I nic. Nic nie jest tak białe jak te nasze ....... ściany. Za chwilę chyba zamontujemy te listwy które mamy a jak kiedyś, ktoś wpadnie na pomysł i wyprodukuje listwy o kolorze PORAŻAJĄCA biel, albo nam się uda odkryć nieznane, to poprostu wymienimy.




Drzwi i ościeżnice też są oczywiście w kolorze białym. W kolorze innym niż ściany i innym niż listwy i innym niż płytki w łazience....



No własnie, bo biały kolor płytek w łazience też był problemem. Obawiam się że tak to własnie jest, jak się ma doświetlone pomieszczenia, to każdy, nawet maleńki drobiazg jest widoczny.


źródło: buzzfeed

Teraz z niepokojem czekamy na meble, mają być tadaaam - białe, lakierowane na wysoki połysk.  Powoli na dźwięk słowa biały zaczynamy dostawać gęsiej skórki. Pocieszam się tym, że kolor biały będzie przełamany czarnymi elementami, a w kilku miejscach drewnem.
A skoro o drewnie mowa.
Nie udało się nam kupić palisandru o wymarzonym kolorze i usłojeniu, mamy za to piękny, szeroki (55 cm.) fornir tulipanowca, który w rolce wygląda tak:





i ma w sobie tzw potencjał. Stolarz przygotował nam kilka próbek tzn zaolejowane, polakierowane, zabejcowane itd a My (jednogłośnie :) wybraliśmy jedną wersję. Teraz tylko trzymamy kciuki, żeby tego wystarczyło, kupiliśmy wprawdzie 25m/2 ale...
Swoją drogą nigdy bym nie przypuszczała, że kupię fornir...