sobota, 14 marca 2015

OK1 - czyli Ogród Krok 1.


Ogród jak się własnie okazało jest dla mnie czarną magią, ledwo coś przeczytam to z prędkością światła mi to wylatuje z głowy. :( Ehh.
Nijak się to ma do budowania i architektury.

Naczytałam się już tyle o zakładaniu, projektowaniu i utrzymaniu ogrodów i mam taki z tego przesyt że za chwilę mi się jak małemu dziecku "uleje".

Zacznę od początku:
- NIE ZNAM SIĘ NA TYM!...ale mam ochotę spróbować.
- BOJĘ SIĘ pracochłonnych błędów, których na 100 procent mogła bym uniknąć, gdybym zatrudniła profesjonalnego projektanta, ale mam ochotę spróbować.
No kusi, kusi. To musi być poza ofkors pracą mega frajda patrzeć jak to wszystko rośnie, kwitnie, owocuje.

Tak więc:
Sprzęt (czyt. miękkie kredki) został zakupiony , część chorobowego wykorzystana i pierwsza kartka za mną. :D, bardziej jest to wprawdzie inwentaryzacja, ale zawsze coś.
Nie ma łacińskich nazw, ale zawsze coś.
W stosunku do projektów architektonicznych wygląda jak kolorowanka, ale P. jest oczarowany a to już COŚ. :)


 Pomijając dostęp do sieci to i wiedzę jakąś mam ....... w koszyku wprawdzie ale optymistycznie różowym :).


A skoro pierwszy krok zrobiony, więc myślę, że dalej pójdzie "z górki". U nas cały teren to jedna wielka górka i trochę się boję tej szybkości zjazdu.
Poćwiczę, rozrysuje jeszcze z 200 takich wersji i może coś sensownego z tego będzie.