poniedziałek, 13 kwietnia 2015

OK 3 - Wiosna w ogrodzie.

Wiosna coraz lepiej sobie radzi, kwitną dziko rosnące prymulki, barwinek i żonkile, tych ostatnich mam kilka odmian i czekam aż zakwitną żeby "wyfocić".


Jak na razie z żonkili kwitnie najzwyczajniejsza na świecie odmiana, która w dodatku jest pozostałością po poprzednich właścicielach.


 Po wczorajszych upałach rozkwitła jeszcze jedna - to już mój zakup.






Barwinek porasta wszystkie możliwe miejsca na przemian z prymulkami i poziomkami, ale po pracach ogrodowych sprzętem ciężkim ilości te napewno zostaną dosyć mocno uszczuplone, ale i o tym pomyślę.


Podczas prac porządkowych tj. czytaj wycinania drzew i krzewów z jednego z nich wypadły takie skarby :(. Niestety jakiś ptaszek się pospieszył i... obecnie brak chętnych na wysiadywanie jajka.


Przywieźliśmy od rodziców tuje i dwa ciekawe drzewka. Jedno z nich to sośnica a drugie to sosna himalajska.



Ponieważ teraz gro prac jest wykonywane na zewnątrz, zaczynamy dostrzegać że największym problemem w trakcie naszej przebudowy była i jest pogoda. Albo nienormalnie grzeje, jak wtedy gdy  "młodzi i gibcy" robili dach i się chłopaki normalnie smażyli, albo leje właśnie wtedy, gdy chcemy coś na zewnątrz robić. P. mówi "no góry" jakie góry się pytam, pagórki a nie góry. Ale faktem jest, że gdy zapowiadają pogodę i mówią, że obszary pow 600 metrów n.p.m. mogą się spodziewać śniegu/deszczu/upałów tzn że tak będzie u nas.

 Na chacie zameldowała się ekipa z firmy brukarskiej, która będzie nam wykonywała też inne prace ziemne, tzn  izolację fundamentów oraz budowę muru oporowego no i of kors będzie układała kostkę brukową. Od jutra ruszają z pracą.

Mieliśmy dziś konsultacje z firmą, która będzie nam montowała antenę satelitarną, było ustalanie gdzie owa antena będzie wisiała. Konsultacja była bardzo intensywna i wyglądała tak....


..że antenę już mamy :D, chwilowo została ściągnięta, zawiśnie ponownie dopiero po ociepleniu budynku.