środa, 15 kwietnia 2015

OK 4 - Wjazd i fundamenty.


 Ekipa brukarzy zabrała się ostro do pracy. W pierwszym dniu została usunięta wylewka przed wjazdem do garażu, została ściągnięta wierzchnia warstwa ok 20 cm ubitej drogi prowadzącej do chaty, został zburzony pęknięty murek oporowy przy garażu - w jego miejscu powstanie nowy, niższy. W sumie zostały wywiezione ok 4 ciężarówki ziemi z kamieniami i gruzu.
A wszystko to za sprawą takiej małej, ładnej żółtej zabawki :P.


Tycie to takie, ale za to jaki kogut i tyyyyle wykopało, że teren wygląda jak poligon wojskowy.


Chodnik.

W drugim dniu, zostały odkopane fundamenty, oraz został rozebrany stary, kamienny mur oporowy z północnej strony chaty.




Z kamiennym murem jest zabawa, bo zachciało się nam zachować kamienie. Szybciej byłoby to wszystko koparką na samochód i wywieźć, ale kamienie wyglądają całkiem przyzwoicie i chcemy je wykorzystać w aranżacji ogrodu.

W miejscu starego muru zostanie postawiony nowy, solidny no i oczywiście betonowy. No taką mamy fazę na beton.

źródło: Pekabet
W sobotę ma przyjechać firma zajmująca się wykonaniem hydroizolacji fundamentów, byli dziś, mierzyli, ustalali, mruczeli coś pod nosem i zapisywali rzędy cyferek czerwoną kredką a jak się złamała to kontynuowali niebieską a jak i ta się złamała, to zaostrzyli ją nożem do tapet, takie zdolne chłopaki :).

W czasie, gdy ekipy w pocie czoła (jest ponad 22 stopnie:) walczą na zewnątrz, ja uprawiam sztukę. Gipsuję rysy i wgniecenia na ścianach, szlifuję je i maluję. A potem wnoszone są kolejne meble,  i akcja zaczyna się od nowa :P.