sobota, 6 czerwca 2015

Łazienka na poddaszu.

Łazienka na poddaszu jest sukcesem. Wszystko jest przeliczone na centymetry.  Ale mogę napisać "Udało się" :)

Początkowo w łazience na poddaszu miało nie być płytek na ścianie, ale podczas naszej nieobecności pan od płyt g/k który robił gładzie na płytach, nie wiedząc i nie znając naszych planów, gładzi w łazience na ścianach nie zrobił. No to są płytki :) I wygląda to całkiem przyzwoicie.

Łazienka a właściwie toaleta i umywalka wraz z lustrem,  jest alternatywą dla zajętej łazienki na parterze, więc nie narzekajmy. Zęby można umyć, w lustrze się przeglądnąć a na prysznic niestety trzeba poczekać. Oświetlenie w związku z brakiem płaskiego sufitu usytuowane jest w skośnym suficie, więc czasem niższym osobom może zaświecić w oczy. Ale wszystkim dogodzić się nie da, a my wysocy jesteśmy :)

Meble jak w całej chacie w tych samych barwach i z tych samych materiałów. Że nudno? Nie nie nudno - spójnie.




 Lustro bez ramy bo wklejane. Tanie te lustra do łazienek nie były. Jak tak sobie pomyślę, to powiedziała bym że nawet drogie, bardzo drogie, strasznie drogie. Ale zadowoleni jesteśmy i tak to sobie podsumuję. Przy okazji zamawiania lustra do przedpokoju dowiedzieliśmy się, że cena lustra jest 1/3 całkowitej ceny. Na pozostałe 2/3 wchodzą: dojazd i przyklejenie. Łooo matko!!! To w przedpokoju będziemy kleić sami.