środa, 17 czerwca 2015

Fasada



Ruszyła, mamy nadzieję, że już jedna z ostatnich, wielkich akcji na chacie tzn. ocieplenie. Rusztowania zostały przywiezione, z wielkim hukiem rozładowane


i postawione.

Panowie zabrali się do pracy a to oznacza że w ciągu kilku najbliższych dni spokoju ani my ani okolica nie zaznamy. Dziś skończyła się faza cicha, od jutra zaczyna się wiercenie i wbijanie kołków.




Kilka upalnych dni,


utwierdziło nas w przekonaniu, że czarny i ciemno-popielaty kolor fasady byłby może i super nowoczesny, ale nagrzewał by się do granic możliwości, więc lekko odpuściliśmy i zamiast ciemno-popielatego, będzie tylko popielaty :)


Oj boli ta decyzja, boli, ale wystarczy że blacha na dachu strzela, kręci się i wije jak słońce przypieka. A tam przypieka, możecie wierzyć.

Nadbudowana została tzw przynajmniej tutaj attyka albo przynajmniej jej dwie strony, jutro dobudowana zostanie strona trzecia a w poniedziałek na budowie pojawia się ekipa, która będzie robiła płaski dach, ocieplenie, hydroizolacje i takie tam inne, różne, nikomu nie znane rzeczy.



Pojawiła się za to ekipa od klimatyzacji i zostało wszystko przygotowane do montażu jednostki, który nastąpi dopiero po zrobieniu płaskiego dachu i fasady.


Sprawa z internetem nadal nie rozwiązana. No bo jak nie ma internetu, to jak sprawdzić informacje o internecie aaaaa. Przetestowaliśmy chyba wszystkich dostawców. Jedni do nas przyjeżdżali i mówili "ale tu jest cudownie cicho, po co Wam internet odpoczywajcie" inni pożyczali nam sprzęt żebyśmy sami testowali a jeszcze inni po wpisaniu adresu mówili "zerowe prawdopodobieństwo" Tak więc na dzień dzisiejszy zostaje nam albo (było nie było mamy 21 wiek) internet satelitarny - a to dosyć kosztowna sprawa. Albo jeszcze jedna możliwość ale zajmiemy się tym po weekendzie, no wiem wiem dziś dopiero środa . Ale od dziś to już z górki :) i za chwilę będzie weekend.

Co poza tym? Wybraliśmy dziś o 5 rano kolory żaluzji wewnętrznych, zostały zamówione i przyszłym tygodniu ma być montaż.