sobota, 11 lipca 2015

Przedogródek.

  Prace w ogrodzie, a właściwie w przedogródku powoli bo powoli,  ale idą do przodu. Sprzątanie i przekopywanie tak kamienistego terenu nie należy do najłatwiejszych. Mega upały tej pracy nie sprzyjają. Prawda i rzeczywistość wyglądają tak, że pracować się tam da jedynie we wczesnych godzinach porannych. Ptaki nas budzą ok 4:30 ale z motyką na słońce wyruszam lub gdy mam pomocnika wyruszamy ok 6 rano. Kopanie, grabienie, zbieranie kamieni, przesadzanie i takie tam inne realnie można wykonywać do 10. Później to już ryzyko udaru. Panowie od fasady pracowali pod osłonami, bo im klej na szpachlach zastygał w drodze między wiadrem a ścianą. No ciepło było. My się chowamy pod cieniem drzew które mamy od wschodu. Ale o 10 cień się kończy i...
Ale wracając do ogrodu, jakiś czas temu założona została siatka ogrodzeniowa,


na nią założyliśmy zieloną cieniującą tkaninę. Zanim nam malutkie tujki urosną tak, żeby goście sąsiadów nie żyli naszym życiem, jeszcze trochę musieli byśmy poczekać, a tkanina rozwiązała ten problem dość szybko.


Ponieważ czego jak czego ale kamieni ci u nas dostatek to upycham je gdzie tylko mogę. Czasem to wygląda lepiej, czasem gorzej ale liczę, że posadzone rośliny kiedyś urosną i wybiórczo zasłonią to co brzydkie a podkreślą to co przyzwoite.


Podczas porządkowania terenu zostały usunięte trzy duże juki ogrodowe. Usunięte, jak się okazało tylko nawierzchniowo, bo teraz tu i ówdzie z poprzecinanych korzenie rozciągniętych po całym przedogródku wyrastają małe nowe juki, więc chodzę i zbieram i wykopuję i sadzę do doniczek i przy murkach i już mam z 30 szt posadzonych a drugie tyle w doniczkach. A one ciągle gdzieś wyrastają. Swoją drogą jak sarny tego nie jedzą tzn że do naszego ogrodu się nadaje :) Podlewam, podsypuję nawozem i rosną jak na drożdżach.


Jakby tego co mam, tzn juk było mi mało, to planuję jeszcze zakup zielono-żółtej juki. Widzę ją w ogrodach, poza widoczną różnicą w wybarwieniu liści i tym, że jest trochę mniejsza nie różni się zbytnio od tych z zielonymi liśćmi, kwitnie tak samo. i podobnie jak zielona jest zimozielona.

Źródło: yuka color guard - link

Marzą mi się trawy, ale nie mam jeszcze sprecyzowanej odmiany a teraz w centrach ogrodniczych jest taki wybór co kot napłakał.
Na zakupy ogrodnicze wybierzemy się jednak do Polski.


Dziś pożyczamy walec i będziemy walcować teren a potem posiejemy trawę, będziemy podlewać, kosić upss kosiarkę trzeba kupić to może tą trawę w jesieni jednak posiejemy.