poniedziałek, 11 stycznia 2016

Podróżnicze podsumowanie 2015 roku

Witam Was kochani,

W dniu dzisiejszym chciałabym Was trochę zainspirować podróżniczo. Jestem wielką marzycielką i wiem, że mogę spełniać moje marzenia. Bo czemu niby nie? Czytam kilka blogów podróżniczych i to z nich w głównej mierze czerpię inspiracje do stworzenia mojej Bucket List. Nie chcę się przechwalać i nie chce, żebyście ten wpis tak odebrali, bo każdy kto uwielbia podróże z ciekawością czyta o przeżyciach innych. Jeśli choć jedna osoba zamarzy o tym, co ja przeżyłam w 2015 roku, to będę bardzo szczęśliwa. :) Może Was to zainspiruje. Kolejność jest przypadkowa a każde z tych przeżyć zapadło mi w pamięć i było wyjątkowe. :)

W 2015 roku:
  • Karmiłam drugiego największego żółwia na świecie Caretta caretta,
  • Jadłam kraba na Tureckiej Amazonce- Dalyan,
  • Powstrzymałam odchylanie się od pionu krzywej wieży w Pizie,
  • Zjadłam prawdziwego tureckiego kebaba,
  • Raftingowałam na trudnym odcinku rzeki Dalaman,
  • Zauroczyłam się wyspą Rodos i zjadłam tam przepyszną Moussakę,
  • Zjadłam najlepszy obiad w życiu w Wiedniu (Restauracja Huth),
  • Zjadłam prawdziwego Wiener Schnitzel w Wiedniu,
  • Przepłynęłam gondolą po Canal Grande w Wenecji,
  • Rozpłakałam się w Watykanie,
  • Doświadczyłam wielkiej gościnności w restauracji w Rzymie na Zatybrzu,
  • Nocowałam w chińskim hotelu w Graz,
  • Święta spędziłam w domku w lesie,
  • Zgubiłam się we Florencji o 22...bez mapy, bez adresu hotelu a internet w telefonie nie działał...,
  • Opalałam się nad Morzem Liguryjskim i Egejskim,
  • Pływałam z delfinem w Marmaris,
  • Zwiedziłam Wisłę i Szczyrk,
  • Byłam na prawdziwym góralskim weselu,
  • Kąpałam się w błotach,
  • Rybki obgryzały mi stópki na wyspie Koycegiz- Fish Spa Theraphy,
  • Wjechałam na górę Żar i widziałam ogromny zbiornik retencyjny elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka-Żar,
  • Widziałam pandę w najstarszym zoo na świecie,
  • Byłam w tzw. Ogrodzie Europy, czyli w Zespole Pałacowo-Parkowym Lednice- Valtice na Morawie,
  • W Sylwestra wraz z chłopakiem, z którym przeżyłam prawie wszystkie powyższe chwile, dokonaliśmy zakupu biletów lotniczych do dwóch wspaniałych miejsc. :) Witaj 2016!
  • Dotychczas leciałam 16 razy samolotem i spędziłam w chmurach około 65h, czyli prawie 3 dni, te liczby choć małe stanowią dla mnie jakiś bagaż doświadczeń w chmurach! :)
  • Przeczytałam 9,5 książek podróżniczych.

A poniżej kilka zdjęć z tych wspaniałych przeżyć.








Warto marzyć! 
Kasia