sobota, 9 kwietnia 2016

Grill - już planujemy :)


Witajcie :)

Kilka dni ciepełka i wróciło to dziwne uczucie, jak to nazwać "grillowy głód"? Śmieszne, ale prawdziwe. A że, wegetarianami nie jesteśmy to naszą wyobraźnią rządzi w większości grillowane mięsko.





Cały ubiegły rok cieszył i zaspokajał nasze podniebienia mały,
źródło:Walmart
 walizkowy grill, kupiony w Lidlu za całe 30,- (pln. żeby nie było nieporozumień).
źródło: Walmar

Do kwestii grilla, robiliśmy podchody już od roku. Plany były co najmniej mocno zakręcone i już raz o nich pisałam. Wtedy tzn. tu rozważaliśmy budowę takiego grilla,

źródło: kamienogrodowy
później kamienna koncepcja padła, ale zrodziły się nowe. 
- Metalowe,

źródło: gardenista, oraz Tole ,
      

 .... i mimo, iż obojgu nam podoba się samordzewiejąca blacha , to ta za żadne skarby nie pasowała do naszej chatki, więc znowu koncepcja padła.

A że jak to czasem bywa, ze skrajności w skrajność, to następny grill był już mniej rdzewiejący. :)

źródło: Weber
 Jednak: 
- cena,  
- brak miejsca na przechowywanie podczas zimy, no bo w końcu chata w lesie, to go tak samego sobie nie zostawimy (chociaż myślę, że sam by za długo nie był i szybko znalazłby sobie opiekuna), 
- no i ostatnia kwestia grill jest GAZOWY :(. 
Tak, że i ta koncepcja padła.

Mnie się nie podobają grille, gdzie dominującą częścią jest przewód kominowy, czyli nie podoba mi się to zwężanie się ścian - części kominowej,
czyli to:
źródło: Castorama


Chciałam grill prostokątny, sześcienny, kostkowaty, kubikowy, czy jak tam jeszcze chcecie to nazywać. Oczywiście z jak najmniej widocznym klasycznym kominem. P. chciał mieć miejsce na, nawet nie wiem jak to napisać bo wędzeniem tego nazwać nie można, na ogrzewanie, czyli coś lekko w ten deseń. Jednak nie miała to być klasyczna wędzarnia.  




Z czegoś takiego (mam na myśli materiał).



 a z dachem wyglądającym mniej więcej tak:


Ja chciałam jeszcze z klapą do zamykania po imprezie, ale ta opcja nie przeszła :(, wzdycham do niej i dalej mi się podoba.
Pinterest to prawdziwa kopalnia pomysłów, trzeba sobie tylko zarezerwować duuużo wolnego czasu i chłonąć. :)


Mamy sympatycznego sąsiada, który z radością małego chłopca siedzi przy ognisku i opieka wszystko, co mu pod rękę wejdzie. Tak więc pozostaje jeszcze kwestia tradycyjnego ogniska i opiekania na nim jeszcze bardziej tradycyjnych kiełbasek, ale myślę, że na to będzie miejsce w odległej części ogrodu.





omniomniom...