czwartek, 9 czerwca 2016

Grill - jeszcze kilka dni i rozpalamy

No może wreszcie się uda coś zjeść z tego grilla... Sąsiedzi już się czujnie przyglądają i czekają na sygnał (dymny sygnał myślę).

 

Grill zaplanowaliśmy dość wysoki i dość masywny, więc potrzebne były solidne fundamenty. Jego wysokość po sprawdzeniu z powszechnie dostępnymi gotowymi grillami nie jest aż tak zatrważająca, jak by się to mogło wydawać, niemniej jednak 235 cm + dach + szerokość, robią swoje.

Po pracach papierkowych, po obliczeniach, zmianach, wykresach itd, przyszła kolej na prace murarskie. 


...niech się mury pną do góry... 
...praca wre :) 



Ściany zostały wybudowane z ... - uwaga inżynierowie, podaję opis w wersji dla laików, więc proszę sobie przetłumaczyć :P "dziurawych pustaków wzmocnionych pionowym i poziomym zbrojeniem, z grubego drutu i zalanych betonem".


tutaj nazwa PUStaki pasuje jak ulał :)

Blat natomiast jest wykonany z gotowych betonowych elementów. 
Poniżej zdjęcia grilla z dachem i z wewnętrznym (niewidocznym) wkładem kominowym.



Wkład kominowy, przed

przed malunkami,
i po malowaniu :) specjalną farbą do piecy i kominków wytrzymująca temperaturę +700 stopni.

po malunkach :)

Od góry, ale pod dachem, otwór grilla został zakryty drobną, stalową kratą, żeby uniemożliwić zakładanie gniazd ptakom i wrzucanie śmieci co dowcipniejszym wakacjowiczom. Jeszcze się wprawdzie nic takiego sie nigdy nie zdarzyło, ale wszystko jest możliwe. Oficjalna wersja brzmi, ptakom. :)

dach i nóżki czekają na pomalowanie


Na koniec dach, drzwi i wszystkie wewnętrzne uchwyty od miniwędzarni zostały pomalowane. Ściany grila zostały zagruntowane a tym samym przygotowane pod tynk elewacyjny, którym planujemy wykończyć grill, ale to dopiero na początku jesieni. 


Teoretycznie, to wygląda na finisz, ale w praktyce musimy jeszcze przykleić docięte już płytki szamotowe na palenisko, zamontować prowadnice do rusztu i najważniejsze,  PRZETESTOWAĆ.



A to wszystko już za kilka dni. Obawiam się, że bedę tak zajęta sprawdzaniem i testowaniem, że nie będzie czasu na fotorelacje, ale jak to wygląda, wiecie przecież wszyscy.

rukola juz rośnie w skrzyniach, aaaaa juz sie nie mogę doczekac tego smaku
omniomniom
wersja dla wegetarian

Pozdrawiam i jako, że jest już czwartek  ;) miłego weekendu!!!