niedziela, 13 listopada 2016

Sezon słoikowy- otwarcie

Witajcie

Sypie! Sypie! Sypie! No śniegiem sypie. A skoro sypie, to sezon, na jedzenie przetworów na zimę, uważam za otwarty!

Omniomniom, pyszności!

W tym roku, w kwestii produkowania przetworów na zimę przeszłam sama siebie. A co tam w tym roku, ja w całym swoim życiu nie zrobiłam ani 1/10 tego co teraz. Wszystko, co tylko nie zdążyło przede mną uciec, to skończyło w słoikach. Żeby nie było, kupiliśmy zamrażarkę, ale i ona nie chce się rozciągnąć.
A co zagościło na piwnicznych półkach? Nie ukrywam, że wśród przetworów prym wiodą grzyby, zaraz po nich papryka, czerwone buraczki i ogórki. 
Zacznę chronologicznie, chronologicznie tzn. wg tego jak ja robiłam:

  • miodek z mlecza ;) relacja tutaj, śmiało klikajcie ,
  • sok z kwiatów czarnego bzu, w tym roku fotorelacji nie było ale wszyscy ciekawi jak się To robi, znajdą przepis w starym poście,
  • ogórki w Polsce zwane korniszonami, czyli po prostu w zalewie słodko- kwaśnej ok 50 słoików,
To były zapachy, koper, czosnek mmmm

  • ogórki małosolne- te były spożywane na bieżąco,
  • grzybki, grzyby i grzybole, narobiłam tego chyba z 250 słoików, mieszanki, prawdziwki i lejkowce, mam szmaciaka, sarniaka i Bóg wie co jeszcze :) o mrożonych przez skromność nie wspominam, albo wspomnę bo mam pięknie pokrojone i opanierowane borowiki, kanie i purchawkę olbrzymią, mmmm
  • sok z malin,
  • sok z owoców czarnego bzu, z kwiatów, których nie zerwałam na wiosnę dojżały śliczne czarne owoce, które w przeciwieństwie do owoców śliwy tarniny zdążyłam zebrać przed ptakami,
  • dżem z owoców z czarnego bzu,
  • buraczki czerwone w zalewie octowej- trochę słaba mi wyszła...hmmm,
  • sałatkę z buraczków, papryki i cebuli- re-we-la-cja,
  • paprykę w zalewie słodko-kwaśnej,
  • paprykę grillowaną w tej samej zalewie, 
  • sałatkę z papryki i cebuli- nie chciałam jej robić, ale jak dostałam, z niczego nic 15 kg papryki, to mnie wena twórcza opuściła i zrobiłam i jest....pyyyyszna,
  • leczo wegetariańskie, bo znowu dostałam paprykę :/ a i był urodzaj na pomidory :)
  • przecier pomidorowy,
  • fasolkę szparagową- tutaj nad słoikowaniem muszę jeszcze popracować, bo ta moja jakaś oporna jest i po dwukrotnym pasteryzowaniu i tak się złośliwie pieni.
  • gruszki w zalewie bardziej słodkiej niż kwaśnej, 
Gruszki przed obgotowaniem

mmmm :)


W sieci, na blogu "Dorota smakuje" znalazłam ściągę "Kiedy co i z czego przetwarzamy", super pomysł, bo nie dość, że autorka przypomina, że to "już", to jeszcze podaje przepisy.
    Miałam jeszcze w planach wyruszyć do lasu zbierać nasiona buka.


    nasionko buka

     Jadł już ktoś z Was prażone nasiona tego drzewa? Ja jeszcze nie i właśnie dlatego chciałam spróbować. No, ale w tym roku nie zdążyłam. Jesień była bardzo mokra i z malutkimi, ale to naprawdę malutkimi wyjątkami brzydka. Ale, żeby nie było, że się uskarżam, miało to też swoje plusy, nie było corocznego ataku tysięcy biedronek i ładnie rosły boczniaki.